Nie chcąc siedzieć tylko w domu, postanowiła wybrać się do parku na festiwal. Jako pierwsze wybrała wrotki...
... jednak nie szło jej to najlepiej xD
Chwilę później do jej uszu dobiegł dźwięk rozpoczynającego się konkursu jedzenia ciast.
Zaintrygowana nagrodą postanowiła spróbować swoich sił w jedzeniu hot-dogów.
Niestety, nie wygrała (kolega chyba nie może się pogodzić z przegraną xD)
Zmęczona wróciła do domu i zasiadła do czytania książki na tablecie.
Nim się obejrzała, zrobiło się bardzo późno, więc położyła się spać.
Z samego rana, kiedy Adaline miała robić sobie śniadanie zorientowała się, że lodówka jest całkiem pusta. Poszła więc na wędrówkę do sklepu.
Będąc już w domu zrobiła sobie gofry, które spaliła.
Myjąc naczynia zauważyła panią listonosz wkładającą do jej skrzynki rachunki.
Nie było ją stać na zapłacenie ich, dlatego poszła do centrum handlowego podjąć pracę stylistki.
Szefowa wydała jej się całkiem miła. Adaline miała zacząć pracę od jutra. Szwędając się po mieście i nie mając co ze sobą zrobić, Adaline trafiła do eleganckiego klubu
-Pani oczy w tym świetle błyszczą jak... jak diamenty!- Zaczął flirtować nieznajomy, dlatego czym prędzej opuściła ten lokal xD














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz