poniedziałek, 13 sierpnia 2018

część 2

Pierwszy dzień w pracy Adaline nie szedł zbyt dobrze. Zbierała więcej skarg niż pochwał. 

Na przerwie poszła do kawiarni w tym samym budynku wydać pieniądze, które zarobiła. Obsłużył ją mężczyzna ubrany na czarno z dziwnie siną skórą i świecącymi oczami. Kiedy się do niej uśmiechnął, wiedziała. 

Wampir.

W wolny dzień poszła sobie do spelunki i zamówiła drinka.

Barman chyba niedouczony :P

Kiedy wypiła, poszła na basen popływać. 

Z kim Adaline tak pisze? ;)

   -Często tu Pani zagląda, pracuje tu Pani?
   -Tak, jestem stylistką z lokalu na dole.
   -A może umówiłaby się Pani ze mną na kawę? Znam świetną kawiarnię w pobliżu.
   -No pewnie, może być piątek o 17?
   -Jesteśmy umówieni.

Następnego dnia Adaline zrobiła sobie tatuaż w pracy :P

końcu nadszedł wieczór, w którym miała spotkać się z wampirem. Dziewczyna długo myślała w co się ubrać.



O Matko...

Gdy Adaline ujrzała siedzącego w kącie wampira, trochę się zestresowała i chciała wyjść, ale mężczyzna zauważył ją i zawołał.


   -Już myślałem, że Pani nie przyjdzie.
   -Ja bym nie przyszła?- zażartowała Adaline.
   -A może przejdziemy na ty? Jestem Eric.
   -Adaline.
   -Piękne imię.

Żartowali i opowiadali swoje historie.

   -...i właśnie tak zostałem wampirem.- Adaline z zaciekawieniem słuchała Erica

Zrobiło się już późno, dlatego trzeba było już wracać. Opuszczając lokal dziewczyna posunęła się krok dalej i dała mężczyźnie buziaka w policzek.


Po powrocie do domu chciała wziąć prysznic, jednak się zepsuł.

Postanowiła naprawić sama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz